Orzeł czy reszka?

Orzeł czy reszka?

      Lato zaczyna odchodzić w niepamięć. Dni stają się coraz krótsze, przepełnione kolorowymi liśćmi, spadającym wesoło z drzew. Ku uciesze dzieci pojawiają się kasztany i tworzą się żołędziowe ludziki. Im dalej od złotej jesieni, tym więcej pojawiają się deszczu, za oknem jest ciągle szaro, buro i nic się nie chce. Powracamy wówczas ze słonecznych wojaży do swoich pasji: czytania, oglądania telewizji, czy odkurzenia kolekcji znaczków, pocztówek i...monet. O dziwo, jesienna słota sprzyja wzrostom cen na rynku numizmatycznym.



      To hobby można traktować jako sposób na zarobek, ale nie jest to wskazane. Raczej powinno się skłaniać ku przekonaniu, iż jest to długofalowa opcja ulokowania funduszy. Świadczą o tym liczne kolekcje w zaciszach prywatnych posiadłości, które rzadko kiedy zostają sprzedane. Nic w tym dziwnego. Numizmatycy uważają, że moneta to dusza i historia godna opowiedzenia, nie zaś tylko kawałek szlachetnego metalu. Dlatego odkurzanie kolekcji jest drogą ku wspomnieniom, które niejednokrotnie są związane z naszymi przodkami (monety są zazwyczaj przekazywane z pokolenia na pokolenie). Rzadziej służą one dywagacją finansowym.

      Kiedy jednak dni robią się pochmurne, a nie jesteśmy w posiadaniu kolekcji numizmatycznej, odziedziczonej po bogatym krewnym (eh, któż z nas nie chciałbym dostać coś cennego w spadku...), warto zapoznać się z możliwościami, jakie dają monety.

Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na podział, tychże skarbów:
- próbne- są to monety, które wybija się w małych ilościach i z różnych stopów metali. Zazwyczaj posiadają one napis „próba", choć nie zawsze. Poprzedzają one bicie innych typów monet.
- okolicznościowe- to monety bite w dużo większych ilościach niż monety próbne.
Nie posiadają żadnych napisów. Charakteryzują się tym, że ich bicie nigdy nie jest powtarzane.
- kolekcjonerskie- monety te, mimo tego, że są emitowane po cenach o dużo większych niż mają nominały, są prawnym środkiem płatniczym. Nie posiadają dodatkowych napisów. Cechują się dużo niższym nakładem niż monety obiegowe.
- obiegowe- te są bite w bardzo dużych nakładach. Płacimy nimi w sklepie. Czasami zestawy tych monet pakowane są w ładne etui i sprzedawane jako "zestawy" lub inaczej "sety " i sprzedawane po wyższych cenach niż ich rzeczywista wartość.

       Podejmując się „zbieractwa" tych świecidełek, będziemy zwracać największą uwagę na te kolekcjonerskie. Nie znaczy to jednak, że inne limitowane wersje monet obiegowych, nie są ciekawe- mają one, po prostu mniejszą wartość od tych rzadziej wybijanych.

       Jeśli zaś chodzi o historię monet, to należałoby sięgnąć pamięcią aż do starożytnego Rzymu, czego z pewnością nie pamiętają, nawet najstarsi Górale...Jest ona z pewnością ciekawa, prowadząc nas po meandrach antycznych państw, krajach dalekiego wschodu, poprzez wieki i epoki, pokazuje także jak bardzo zmieniał się proces wytwarzania monet. Współcześnie proceder ten, w niczym nie przypomina tego z przed setek lat.

       W nowoczesnych prasach są umieszczane, w otworach, metalowe krążki. W ten sposób bada się ich grubość i średnicę. Podczas odbijania pieniądze są liczone i gromadzone w pojemnikach, co pozwala zapobiec biciu dwóch płytek jednocześnie. Po wybiciu monety zostają zważone i kontroluje się ich jakość. Te dobre egzemplarze są umieszczane w hermetycznych torbach i ponownie zważone. Podczas każdego procesu, który składa się na wytworzenie monety, są one mierzone mikrometrem. Muszą one spełniać bardzo rygorystyczne wymogi dotyczące jakości. Jest to ważne ponieważ są one użytkowane w różnych automatach, na przykład parkometrach, i dlatego winny spełniać określone warunki.

       Kolekcji numizmatycznych jest tak wiele, że podejmując decyzje o chęci posiadania własnej, warto skupić się na zaledwie kilku z nich. W innym wypadku, będąc początkującym kolekcjonerem, uczynimy sobie bałagan zarówno wśród monet, jak i w głowie. Rozsądniej będzie kierować się zasadą: im mniej, tym więcej- im mniej monet, tym więcej wiedzy na ich temat. Da to poczucie kontroli nad sytuacją i możliwość dobrej wyceny, posiadanego zbiorku. Warto więc ustalić priorytety, panujące w kolekcji i to w jakiej kolejności będziemy skupywać czy też sprzedawać monety. Pozwoli to także na szybsze upłynnianie monet, i zarobek na nich, a pozostawienie tych cenniejszych.


       Mówiąc już o samych pieniądzach za pieniądze, to jest to gra warta świeczki. Osoby chcące zająć się tą formą lokowania oszczędności, trafiły na dobry moment. Obecnie monety, są w cenach godnych zainteresowania. Nie ma problemu z zakupem monet po cenach bliskich cenom emisyjnym. Co prawda ich notowania nie skoczą tak od razu w górę. Rynek numizmatyczny jest miejscem stosunkowo spokojnym, pozbawionym większych emocji. Może być fajną zabawą dla ludzi lubiących wszelkiego rodzaju analizy, wykresy i spekulacje. Przydatne są tu również informacje ogólne. Na przykład monety, które zostały wydane z okazji Olimpiady w Pekinie, przed jej otwarciem, w momencie gdy teraz mają się całkiem dobrze. Wartościowe jest też kierowanie się modą monetarną. Tak, tak, zgadza się- monety również są pod wpływem mody i do niego również warto mieć nosa. W tej kwestii może pomóc żona i jej kobieca intuicja.

       Inną przychylną informacją jest to, że więcej cen monet rośnie, aniżeli spada. Kolejna spekulacja dotyczy faktu, iż na dłużej zagościła poprawa na rynku numizmatycznym. Podobno to dopiero początek wysokich lotów cen za monety. Mimo kryzysu gospodarczego na świcie, sytuacja monet wydaje się być stabilna, choć wiadomo, iż niektóre na wartości straciły. Są to normalne reakcje i pokazanie, iż ten rynek również biegnie swoim torem.

      W chwili obecnej jest możliwość zarobku, ale na monetach starszych. Chociaż są i tacy, którzy skupują monety z ostatnich emisji. Robią to ze względu na to, że są one przecenione w stosunku do ceny emisyjnej. W chwili, kiedy na dobre powróci pozytywna sytuacja na rynku monetarnym, ceny powędrują w okolice tych emisyjnych. Przez co ich właściciele sporo się „obłowią" upłynniając je.

     Vilferdo Pareto, socjolog, odkrył teorię 80/20. Przykładem obrazującym tę tezę jest to, że 20% ludzkości zarabia 80% światowego PKB. Co ma to wspólnego z numizmatyką w czasie braku stabilizacji gospodarczej? Ano to, że lepiej zainwestować 20% oszczędności, co daje 80% zysku. Dlatego słuszne jest podzielenie w taki sposób funduszy, przeznaczonych na inwestycje alternatywne.

       Przykładów i możliwości na zarobienie na monetach jest mnóstwo i każdy z nich wymaga odrębnego opowiedzenia. To tak, jak z ludźmi- niby są podobni, ale mają różną wartość i własną historię.


       Monety, oprócz tego że są sposobem na zarobek czy też możliwością na hobby, dają coś o wiele cenniejszego. Mianowicie uczą cierpliwości i szacunki, a także mają walory sentymentalne. Kiedy kolejnym razem będziemy się zastanawiać co kupić bliskiej osobie na prezent pod choinkę, na urodziny czy inną okazję, warto rozważyć obdarowanie monetą- prezent oryginalny i być może otwierający drzwi do wspaniałej przygody.

wróć do kategorii... Autor: redakcja BudujemyFirme.pl

    Aby dodać komentarz musisz się zalogować.

    W razie pytań prosimy o kontakt:

    Tel: 793 024 625
    E-mail: doradca@budujemyfirme.pl

    Nasze e-booki:

    Dotacje dla firm: Dolnośląskie

    Dotacje unijne w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych Dotacje unijne dla polskich przedsiębiorców przewidziane na lata 2007 – 2013 będzie się odbywało zgodnie z zasadami regionalnej po

    Czytaj więcej...
    Dotacje dla firm: Dolnośląskie

    Newsletter